Tuesday, 25 July 2017

Mazda 323 mkII 1982 (Whitebox)

The Mazda 323 never had an easy life. Even though it was a relatively well engineered car, it remained in the shadow of the Toyota Corolla. Understandably, Mazda wanted to change this. In 1980 it introduced the new 323 (code BD), which was a breakthrough model for them. It was Mazda’s first front-wheel drive family hatchback and only the second FWD model in the manufacturer’s history. Using this layout meant that the compact Mazda was no longer behind the European or the Japanese rivals (only the Toyota Corolla had a rear-wheel drive). A new series of engines was developed especially for this model, making it faster and more efficient. A new modern design was also meant to lure the customers. All these efforts gave substantial results on the home market. The 323 won the Car of the Year title in Japan and even managed to outsell the Corolla on several occasions. In Europe however, the buyers still preferred the rivaling Toyota.

The blue miniature is done by Whitebox; a daughter company of the well-known brand IXO. When looking at the model, everything seems to be ok. The shape is right, the manufacturer used really nice decals and the blue metallic paint works nicely with the light interior. Unfortunately, the model has clear identity issues. The manufacturer claims that it is an ’82 model. In theory then, it should have the indicators incorporated into the headlights. Indeed, it does have them, but the problem is that it also has indicators in the bumper, which did not appear until the facelift in 1983. So, here we are with 2 pairs of indicators: in the headlights and in the bumper. A discrepancy is also evident at the back, with the rear lights too coming from the post-facelift model. One can come to the conclusion that the model is closer to the revamped version rather than the claimed pre-facelift one. This discrepancy is strange, especially when we consider that its precursor from the South American partwork series is clearly a post-facelift model, with the indicators in the right places. Aside from that factual hiccup, the model looks really good in my opinion and is on par with models from more renowned brands. Take a look at the pics.

History

The second generation Mazda 323 coded BD was first shown in 1980. It was also sold as the Familia and the GLC. The car was developed with input from Ford. It was offered as a 3 - and a 5 - door hatchback and a saloon. An estate was also in the range, but in reality it was just a redesigned model of the previous generation. Buyers could choose from 3 petrol engines: 1.1 (55 HP), 1.3 (68 HP) and 1.5 (75 HP and 88 HP sold as the GT). In 1983 the car was re-styled. The production ceased in 1985.

*********

Mazda 323 nigdy nie miała łatwego życia. Choć była to całkiem udana konstrukcja, pozostawała w cieniu konkurencyjnej Toyoty Corolli. Co zrozumiałe, Mazda chciała ten stan rzeczy zmienić. W 1980 roku zaprezentowała przełomową dla siebie drugą generację modelu 323 o kodzie BD. Był to pierwszy przednionapędowy kompakt Mazdy, a dopiero drugi taki model w całej historii marki. Przeniesienie napędu na przód sprawiło, że kompaktowa Mazda nie odstawała już ani od europejskich konkurentów ani od japońskich (tylko Corolla miała napęd na tył). Specjalnie do tego modelu firma opracowała nową serię silników, dzięki którym pojazd był szybszy i oszczędniejszy. W walce o klienta pomóc miała również nowoczesna sylwetka. Te wszystkie starania dały wymierne efekty na rodzimym rynku. 323 dostała tytuł Samochodu Roku w Japonii, a w statystykach sprzedaży prześcignęło Corollę. W Europie jednak nabywcy nadal woleli konkurencyjną Toyotę.

Niebieski modelik firmowany jest przez Whitebox, czyli pochodną dobrze wszystkim znanego producenta IXO. Gdy patrzy się na modelik, wszystko wydaje się być w porządku. Bryła samochodu się zgadza, producent zadbał o dobrze wykonane oznaczenia modelu i fototrawione wycieraczki a oczy cieszy połączenie jasnego wnętrza z jasnoniebieskim lakierem. Niestety, model cierpi na zaburzenie tożsamości. Producent twierdzi, że jest to model z rocznika ’82. W teorii powinien więc mieć migacze w kloszach przednich lamp. Takowe posiada, ale problem polega na tym, że ma również migacze w zderzaku, które pojawiły się dopiero przy okazji liftingu z roku 1983 w wyniku czego klosze przednich lamp stały się w całości białe. Tym sposobem w modeliku mamy 2 pary przednich migaczy: w zderzaku i w kloszach reflektorów. Nieścisłość pojawia się też w tylnych lampach, które pochodzą z modelu poliftingowego. Można więc dojść do wniosku że modelowi bliżej do wersji po modyfikacjach. Taka rozbieżność dziwi tym bardziej, że w pierwowzorze z serii gazetowej z rynku południowo amerykańskiego model jest jednoznacznie poliftingowy, z migaczami w odpowiednich miejscach. Pomijając ten bubel merytoryczny, modelik prezentuje się w mojej opinii naprawdę ładnie, nie odbiegając poziomem od produktów bardziej renomowanych marek. Zapraszam do obejrzenia zdjęć. 

Historia
Mazda 323 II generacji o kodzie BD pojawiła się w 1980 r. Sprzedawana była też pod nazwą Familia i GLC. Opracowana była we współpracy z Fordem. Oferowana jako 3- lub 5-drzwiowy hatchback i sedan. W ofercie było też kombi, ale w rzeczywistości było to tylko zmodyfikowany model poprzedniej generacji. Klient miał do wyboru benzynowe silniki 1.1 (55 KM), 1.3 (68 KM) i 1.5 (75 KM i 88 KM w wersji GT). W 1983 r. samochód poddano liftingowi. Produkcję zakończono w 1985 r.




Mazda 323 1982 (1:43)
by Whitebox
Ltd edition of 1000 pcs



Wednesday, 12 July 2017

Renault Talisman 2015 (Norev)

Name changes in the world of cars are nothing new. By doing this the manufacturers want to highlight the “new beginning” and draw a clear line between the new model and its predecessors. Two years ago Renault took this approach with its large family car. After more than 20 years we said goodbye to the Laguna and hello to the Talisman. Although the car is new, the name itself isn’t because Renault used it for the first time in 2001 to name a concept coupe and then again in 2012 to name an executive saloon sold in China. The Talisman A.D 2015 however has nothing to do with the above models. It is an entirely new project that is virtually completely different from its predecessor. We have a new body style (a saloon instead of the hatchback), a new CMF platform also used in the Espace or the Kadjar and much larger dimensions (+16cm in length, +6m in width). The car was designed in the company’s new styling language – the gigantic Renault logo and the C-shaped LED day-lights immediately catch the eye. On the inside the new style is also evident – we have a large tablet in the centre of the massive, high-quality dashboard.

The company has ambitious plans with regards to the new model. Similarly to the Peugeot 508, the Renault Talisman is meant to be something more than an ordinary large family car. Renault intends it to be an alternative to the executive cars, replacing the unpopular Latitude (as well as the Laguna) in the manufacturer’s range.

The pictured model is a hot novelty. It’s been released in May and it arrived at my doorstep yesterday. Before the purchase, I had a small problem because I couldn’t decide whether to buy the pictured brown model (official name: Vison Brown) or the greyish-silver one (Cassiopée Grey). In the end I went for the brown one. I think that the miniature looks amazing. All the lights and decals look very nice, so do the carefully reproduced alloy wheels. The interior has been done fantastically too. We have nice, brown upholstery, the dashboard with brown inserts and nicely reproduced tablet in the centre of the cockpit. The presence of the Head-up display above the steering wheel is also a nice touch. The manufacturer even included the headlining and the handles, which unfortunately is a rarity in this scale. All there’s left to buy is the Grandtour. This is where the dilemma from the beginning comes back, because the estate is also available in two colours (navy blue or beige).

History
The Renault Talisman was first introduced to the press on 6th July 2015. The official premiere took place in September of the same year during the Frankfurt Motor Show, with the model going on sale at the turn of the year. From the beginning the car is sold as a saloon or an estate with five engines to choose from: petrol 1.6 TCe (150 HP or 200 HP) and diesels: 1.5 dCi (110 HP) and 1.6 dCi (130 HP or 200 HP). The customers can also choose from five trim levels: Life, Zen, Business, Intens and Initiale Paris. In South Korea the Talisman is sold as the Samsung SM6, while in the RHD markets the model is not available at all.

*********

Zmiany nazw modeli w świecie motoryzacji to żadna nowość. Producenci chcą w ten sposób podkreślić „nowe otwarcie” i dać do zrozumienia, że odcinają się od poprzedników. Dwa lata temu taki zabieg Renault zafundowało swojemu modelowi klasy średniej. Po ponad 20 latach rynkowej kariery pożegnaliśmy więc Lagunę a przywitaliśmy Talismana. Choć pojazd jest nowy, to sama nazwa taka nie jest, bo po raz pierwszy Renault użyło jej w 2001 r. w prototypowym coupe. Po nazwę sięgnięto ponownie w roku 2012, używając jej w limuzynie klasy wyższej dostępnej na rynku chińskim. Talisman A.D 2015 z wymienionymi modelami nie ma jednak nic wspólnego. Jest to zupełnie nowa konstrukcja, która od swojego poprzednika różni się praktycznie wszystkim. Mamy tu nowy typ nadwozia (sedan zamiast liftbacka), znaną m.in. z modelu Espace platformę CMF i znacznie większe wymiary (na długość +16cm, na szerokość +6cm). Samochód zaprojektowano w nowej estetyce marki – w oczy od razu rzuca się gigantyczne logo Renault i LED-owe światła do jazdy dziennej w kształcie litery C. W środku również mamy do czynienia z nowym stylem producenta – centralne miejsce na wysokiej jakości, masywnej desce rozdzielczej zajmuje duży tablet.

Firma ma ambitne plany wobec swojego nowego produktu. Wzorem Peugeota 508, Renault Talisman ma być czymś więcej niż zwykłym autem klasy średniej. W zamierzeniach producenta model ma również być alternatywą dla aut klasy wyższej, zastępując w gamie Renault mało popularne Latitude.

Widoczny na zdjęciach modelik to świeżynka. W sprzedaży pojawił się w maju a do mnie trafił wczoraj. Przed zakupem miałem mały problem, bo nie mogłem się zdecydować czy kupić widoczny na zdjęciach egzemplarz brązowy (oficjalna nazwa: brązowy Vison) czy szaro-srebrny (szary Kasjopea). Ostatecznie padło na ten pierwszy. Model wg. mnie prezentuje się świetnie. Bardzo ładnie wyglądają wszystkie światła, emblematy a także dokładnie odwzorowane felgi. Popisowo odzwierciedlono wnętrze. Mamy tutaj ładny, brązowy kolor tapicerki, brązowe elementy na desce rozdzielczej oraz szczegółowy centralny wyświetlacz. Miłym akcentem jest też odwzorowanie wyświetlacza Head-up display tuż nad kierownicą. Producent nie zapomniał nawet o podsufitce i uchwytach dla pasażerów, co w tej skali jest niestety rzadkością. Do nabycia jest jeszcze wersja Grandtour, i tu pojawia się dylemat podobny do tego, który miałem przy okazji kupna tego modeliku, bo kombi też jest oferowane w dwóch kolorach (granatowy lub beżowy).

Historia
Renault Talisman zostało po raz pierwszy pokazane dziennikarzom 6 lipca 2015. Oficjalna premiera odbyła się we wrześniu tego samego roku na salonie samochodowym we Frankfurcie. Do sprzedaży model trafił na przełomie roku. Od początku oferowany jest w wersji sedan i kombi z pięcioma silnikami do wyboru: benzynowym 1.6 TCe (150 lub 200 KM) oraz dieslami: 1.5 dCi (110 KM) i 1.6 dCi (130 lub 160 KM). Klient może też wybierać pośród 5 poziomów wyposażenia: Life, Zen, Business, Intens i Initiale Paris. W Korei Południowej Talisman oferowany jest pod nazwą Samsung SM6, natomiast na rynkach o ruchu lewostronnym model nie jest sprzedawany w ogóle.





Renault Talisman 2015 (1:43) by Norev