Thursday, 14 February 2019

Nysa N61 Tropic (Kultowe Auta PRL-u)

O ile Nysę kojarzy większość Polaków, o tyle model N61 Tropic znają już tylko prawdziwi pasjonaci polskiej motoryzacji. Trudno się temu dziwić, bo Nysa w wersji Tropic przeznaczona była na rynki o gorącym klimacie i tylko niewielka liczba egzemplarzy zostawała w naszym kraju.

Model produkowano od 1961 roku a jego pełna nazwa brzmiała: Nysa San N61 M Tropic. Punktem wyjściowym do budowy tej odmiany stała się Nysa N61 M, model przejściowy między N-59 a 501. W odróżnieniu od zwykłych Nys, model Tropic wyposażano w daszek przeciwsłoneczny, dodatkowe wywietrzniki po bokach nadwozia oraz specjalnie izolowany dach. Było to niezbędne w krajach o dużym nasłonecznieniu. Wóz napędzał kultowy, dolnozaworowy silnik M-20. Jednostka ta była wytrzymała, jednak bardzo ślamazarna, szczególnie gdy na pokładzie znajdował się komplet pasażerów, a mieściło się ich nawet ośmiu. Z drugiej strony, czy komuś w tropikach zależy na pośpiechu? 

Dzisiaj Nysa N61 Tropic to najprawdopodobniej gatunek wymarły. Według wielu źródeł ostatni raz tropikalną Nysę widziano w Warszawie w 2006 roku. Nie sposób określić czy zachowały się w Polsce jeszcze jakieś egzemplarze. Losy aut, które trafiły na eksport pozostają jeszcze większą tajemnicą. 

O miniaturze
Model, tak jak większość miniaturek polskich aut, został wyprodukowany przez IST Models na potrzeby serii Kultowe Auta PRL-u. Autko ukazało się jako 126 numer tej kolekcji i jest to jedna z najsolidniejszych pozycji wydawnictwa. Na równo pomalowanej, proporcjonalnej bryle dostaliśmy pomalowane uszczelki szyb, charakterystyczne daszki nad przednimi szybami, dodatkowe wloty powietrza na karoserii oraz –chyba najbardziej imponujący detal - wytłoczony znaczek FSO na felgach. Można? Można!

Żeby jednak festiwal radości nie trwał zbyt długo, postarano się o zbyt duże koła, brak lusterka bocznego i tylne światła odlane wraz z nadwoziem. Szczególnie dziwią dwa ostatnie elementy, bo w wydanej wcześniej Nysie N59 były i lusterko boczne i szkiełka świateł. Cóż, najwyraźniej budżet się nie dopiął.


Nysa, którą widzicie na zdjęciach przeszła pewne modyfikacje. Najpierw, od kolekcjonera87, dostała malowane wnętrze i nową rejestrację. Potem, gdy trafiła do mnie, otrzymała chromowane ożebrowanie wlotu powietrza. Wydaje mi się, że po zmianach zyskała na urodzie. Takie jest moje zdanie. A Wasze? Zapraszam do oceny!

*********
While most Poles recognise the Nysa van, only the real enthusiasts of Polish automobiles know of the N61 Tropic model. This doesn’t come as much of a surprise, because Nysa in the Tropic guise was targeted at markets with a hot climate and only a small number of units stayed in Poland.

The model was produced from 1961 and its full name was: Nysa San N61 M Tropic. The basis for this new model was the Nysa N61 M, an interim model between the N-59 and 501. Unlike other Nysas, the Tropic was equipped in a sunshield, air vents on the side of the car and an isolated roof. These modifications were necessary in countries with high insolation. The car was powered by a cult, flathead M-20 engine. The unit was durable, but incredibly sluggish, especially when full set of passengers was on board, and Nysa could sit up to eight of them. On the other hand, does anyone need hurry in the tropics?

Today Nysa N61 Tropic is most likely to be an extinct species. According to many sources the tropical Nysa was seen for the last time in Warsaw in 2006. It’s impossible to say whether there are other survivors left in Poland. The fate of cars which were exported remains an even bigger mystery.

About the miniature
The model, just like the majority of miniatures of Polish cars, was produced by IST Models for the purposes of Kultowe Auta PRL-u series. The car was released in the 126th issue of the collection and it is one of the most solid points of this series. On an evenly painted, proportional body we have painted window trims, distinctive sunshields, additional side air vents and – possibly the most impressive detail – an engraved FSO logo on the wheel rims.

However, to prevent this festival of joy from lasting too long, the manufacturer ensured to include too large a wheels, an absence of the wing mirror and rear lights casted with the rest of the body. The last two items are particularly surprising, because on a Nysa N59 released earlier on, a wing mirror and rear lights made from separate elements were included. I guess they must have blew the budget already. 

The Nysa which you can see on the photos was slightly modified. First, from kolekcjoner87 (I wrote more about who he is here), it received a coloured interior and a new number plate. Then, after getting to me, it obtained a chrome-finished grid of the front grill. I think that after these changes the model gained on looks. That’s my opinion. What’s yours? Tell me!




Nysa N61 Tropic (1:43) by IST Models
Partwork series - Kultowe Auta PRL-u (deAgostini)


Thursday, 17 January 2019

Renault Mégane III Coupé 2008 (Norev)

W 2008 roku, przy okazji debiutu trzeciej generacji Mégane, Renault postanowiło powtórzyć zabieg znany z pierwszego wcielenia modelu i trzydrzwiowemu nadwoziu nadać dumną nazwę Coupé. Model wyraźnie różni się od wersji pięciodrzwiowej. Jego nadwozie jest o 48mm niższe i od słupka A ma zupełnie inny kształt. Długie drzwi, agresywnie opadająca linia dachu, linia bocznych szyb unosząca się ku górze, masywny tył z mocno zarysowanymi nadkolami i ciekawy kształt tylnych świateł sprawiają, że auto wygląda atrakcyjnie i zadziornie. Ceną za ładną sylwetkę jest niestety katastrofalna widoczność do tyłu oraz niewielka ilość miejsc w tylnym rzędzie. Producent chwalił się w katalogach „pełnowymiarowymi” tylnymi siedzeniami, ale to lekka nadinterpretacja. Wygodnie będzie tam tylko pieskom chihuahua.

We wnętrzu wersja Coupé niestety nie odróżnia się niczym od pozostałych odmian. W gamie silnikowej też nie ma zmian. Do wyboru benzynowe silniki od 100 do 180 KM oraz silniki wysokoprężne od 85 do 160 KM. W momencie debiutu, najtańsze Mégane Coupe kosztowało 62 400 PLN.

W 2012 roku model przeszedł niewielki lifting. Z przodu dodano LED-owe światła do jazdy dziennej, pomalowane na czarno wykończenia zderzaka oraz srebrne listwy. Wprowadzono też nowe wzory felg a we wnętrzu dodano dwa nowe wzory tapicerki. Pod maskę trafiły trzy nowe silniki z serii Energy; benzynowy 1.2 TCe oraz diesle 1.5 dCi i 1.6 dCi. Wyposażone zostały w system Stop&Start oraz system ESM służący do odzyskiwania energii podczas zwalniania i hamowania.

W 2014 roku wersja Coupé razem z całą gamą przeszła drugi, znacznie mocniejszy lifting. Z przodu wóz upodobniono do nowej stylistyki Renault, lekko unowocześniono też wnętrze i wzbogacono poziom wyposażenia. Producent wprowadził też mocniejszą, 130-konną wersję silnika 1.2 TCe. W 2016 roku zaprezentowano Mégane IV, lecz wersja Coupé nie doczekała się następcy. 

O miniaturze
Modelik jest autorstwem firmy Norev. Wydano go w trzech kolorach: prezentowanym szarym oraz czarnym lub pomarańczowym w wersji dealerskiej. Gdybym miał nieskrępowany wybór, zdecydowałbym się pewnie na żywy oranż, lecz nadarzyła się okazja kupienia szarego Mégane w atrakcyjnej cenie ok. 50 PLN. Nie skorzystać z takiej okazji to grzech, więc aby na sumieniu grzechów nie mieć, czym prędzej autko zakupiłem. Zakup zdecydowanie uważam za udany. Szare nadwozie w połączeniu z jasną tapicerką prezentuje się bardzo elegancko. Świetnie odwzorowano proporcje samochodu oraz wszelkie przetłoczenia. Uwagę na dłużej przykują ładnie odwzorowane felgi ze stopów lekkich oraz przednie i tylne światła. We wnętrzu też jest mnogość detali a szczególnie miłe wrażenie robi efektownie odwzorowany ekran nawigacji.


Miniaturka nie ma szczególnie słabych stron. Jest to klasowy produkt i jeśli ktoś kiedykolwiek myślał o kupnie, to zdecydowanie polecam!

*********

In 2008, with the debut of 3rd generation of the Mégane, Renault decided to repeat the tactic known from the model’s first incarnation and give the 3-door bodystyle a proud name – Coupé. The model clearly varies from a five-door variant. It’s 48 mm longer and has a completely different shape from the A-pillar. Long doors, steeply angled roofline, undercut window line, muscular rear haunches and intriguing shape of rear lights make the car look attractive and cheeky. The price for this pretty shape is unfortunately a catastrophic visibility to the rear and limited space on the rear bench. In the brochures, the manufacturer boasted about “full-sized” seats in the back, but that is a slight overinterpretation. Only Chihuahuas will feel comfortable there.

Inside, the Coupé unfortunately doesn’t differ from other versions. The engine range is the same too. You get a choice of petrol engines, 100-180 hp and diesel engines, 85-160 hp.

In 2012 the model undergone a small facelift. At the front daytime running LEDs were added, gloss black trim inserts and also silver trims. New wheeltrim designs were also introduced and two new upholstery designs were added inside. Under the bonnet three new Energy-series engines made a debut: petrol 1.2 TCe and 1.5 dCi and 1.6 dCi diesels. They were all fitted with Stop&Start system and an energy recovery system ESM.


In 2014 the Coupé, together with the rest of the range, received a second, much more thorough facelift. At the front, the car was redesigned to match Renault’s new design language. The interior was also slightly modified and trim levels were improved. The manufacturer also introduced a stronger, 130 hp version of the 1.2 TCe engine. In 2016 Mégane IV was launched, but the Coupé didn’t get a successor. 

About the model
The model is produced by Norev. It was released in three colours: the presented grey, and black or orange in dealership packaging. If I had an unfettered choice, I’d probably go for the lively orange, however an opportunity arose to buy a grey Mégane for a very good price. Not using such an offer is a sin, so to avoid sinning I bought the car at once. I regard this to be a rewarding purchase. The grey body juxtaposed with light upholstery looks very elegant. The proportions of the car and crease lines were perfectly captured. Your attention will be captivated by nicely reproduced alloy wheels and front and rear lights. Inside there is a whole array of details and a particularly tidy feature is the effectively copied sat nav screen.

The miniature doesn’t have any particular weaknesses. It’s a quality product and if anyone ever considered buying it, I highly recommend it!




Renault Mégane Coupé 2009 (1:43)
by Norev


Tuesday, 1 January 2019

2018 - Podsumowanie

Zbiegiem okoliczności, moje roczne podsumowania odbywają się raz na cztery lata, zupełnie jak olimpiada, mundial i wybory parlamentarne. Ale nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Podsumowanie roku to nie jest wydarzenie tej samej rangi. Tak naprawdę to mało kto zwróci na nie uwagę, ale poprzedni rok był pod wieloma względami przełomowy i uznałem że należy mu się małe podsumowanie.

Rok 2018 niespodziewanie rozpoczął się z wysokiego C, fotorelacją z noworocznej wycieczki do Autoworld Museum w Brukseli. Była to moja pierwsza wycieczka do muzeum motoryzacyjnego a także pierwsza fotorelacja na blogu. Jak się później okazało, na kolejne nie trzeba było długo czekać: w lipcu pojawiła się relacja z wystawy „120 lat Renault” a we wrześniu z „Pereł Motoryzacji w Polsce” w Warszawie. Relacje cieszyły się sporym zainteresowaniem, więc w przyszłości na pewno jakieś na blogu się jeszcze pojawią.

Ubiegły rok był wyjątkowy z jeszcze innych względów. W grudniu Diecast Passion przekroczył magiczną barierę 50,000 wyświetleń. Poza tym, po raz pierwszy od początku istnienia bloga, wpisy pojawiały się z taką regularnością. Do najlepszych oczywiście brakuje, ale „bidy nie było” i poprawa w stosunku do lat ubiegłych jest znaczna. Po kilku latach zawieszenia reaktywowałem też profil facebookowy (można odwiedzić go tutaj). Na razie jest dość skromnie, ale docelowo pojawiać mają się tam dodatkowe materiały. 

W minionym roku na blogu obchodziliśmy też parę jubileuszów. 3-go maja niebieskim modelikiem IST Models świętowaliśmy 40. rocznicę rozpoczęcia produkcji Poloneza. W lipcu, 120-lecie Renault uświetniła wspomniana już relacja z wystawy w Autoworld Museum. 

STATYSTYKI 2018
17 wpisów
17026 odsłon
49.3% wzrost liczby odsłon

10 najpopularniejszych modelików























Chciałbym też życzyć wszystkiego najlepszego w Nowym Roku oraz wielu ciekawych modeli w zbiorach!